Na Zyxist.com istnieje możliwość komentowania wpisów przez każdego zainteresowanego czytelnika. Ponieważ przechodzą one wcześniej proces autoryzacji, siłą rzeczy bazujący na mojej prywatnej ocenie, uznałem, że warte wzmianki są jasne zasady komentowania.
Ogólne zasady
- Pełną i wyłączną odpowiedzialność za komentarze ponoszą ich autorzy, także pod kątem naruszenia polskiego prawa.
- Nie odpowiadam za naruszenie praw autorskich przez innych komentujących, ponieważ niemożliwa jest weryfikacja wszystkich potencjalnych źródeł. Co najwyżej zobowiązuję się do usunięcia takiego komentarza po przedstawieniu dowodów, że takie naruszenie miało miejsce. Wszystkie dane komentującego udostępniam wyłącznie na wniosek uprawnionych do tego organów (policja, prokuratura, sąd).
- Na Zyxist.com panuje wolność wypowiedzi i rzeczowa krytyka na temat, która nie ma na celu obrażenia kogoś jest przepuszczana.
- System rejestruje adres IP oraz e-mail wyłącznie na użytek prywatny. Nie są one udostępniane osobom postronnym, ani nie służą do wysyłania żadnych treści reklamowych. Adres e-mail wykorzystuję jedynie, gdy zachodzi potrzeba prywatnego kontaktu z autorem komentarza.
- Pole WWW służy wyłącznie do podawania adresu bloga autora komentarza. Nie może być wykorzystywane do pozycjonowania innych serwisów.
Kiedy komentarz znika?
Komentarz nie jest dopuszczany, gdy:
- Jego autor obraża innych czytelników Zyxist.com.
- Jego autor podejmuje polemikę z jakimś tekstem bez uprzedniego zapoznania się z nim (w szczególności - bez zapoznania się z wpisem).
- Jego autor próbuje polemizować, fabrykując fakty i cytaty, w szczególności cytując i przytaczając słowa, których druga osoba nigdy nie napisała. *
- Gdy wpis jest zupełnie nie na temat.
- Gdy wpis zawiera treści reklamowe.
- Gdy autor podszyje się pod kogoś innego.
- Snucie teorii spiskowych też nie jest zbyt mile widziane.
- Gdy jest to wiadomość dla mnie i autor sam napisze, żeby go nie publikować, bo tak też bywa :).
Oczywiście nie popadajmy w paranoję. Np. jak ktoś napisze komentarz w stylu "gdzieś chyba czytałem, że jest inaczej" (*), to normalna dyskusja, a że autor nie pamięta teraz źródła, nic się nie dzieje. Najwyżej ja lub ktoś inny będzie mógł potwierdzić to lub sprostować.
W miarę możliwości staram się powiadomić e-mailem autora (z wyłączeniem spamerów i internetowych trolli) o przyczynach usunięcia. Jeśli podałeś fałszywy e-mail lub Twój serwer odrzuca połączenia Google Mail, jest to już twój problem.
Dodatkowo
Bany stawiam za:
- Permanentne łamanie zasad komentowania, pomimo upomnień (moja cierpliwość jest ograniczona)
- Zamieszczenie w komentarzu "klauzuli autobananującej", czyli jawnym napisaniu, że się nie czytało tekstu, który się komentuje. Nie mam czasu ani ochoty rozstrzygać, czy ktoś to napisał dla zabawy czy na serio, ani też zastanwiać się, czy komentujący napisał już 200 komentarzy bez skazy, czy nie. Dlatego nie będę uwzględniać żadnych reklamacji i jak chcesz się zabawić, robisz to na własną odpowiedzialność. Ban taki po pewnym czasie (tydzień, dwa) znika.
- Bany na e-mail pojawiają się głównie z powodu niemożności skontaktowania się drugi raz z autorem pod podanym adresem.
Wysyłając komentarz, automatycznie zgadzasz się z powyższymi ustaleniami.
Tak w ogóle to bardzo ubolewam, że zwyczajne komentowanie wpisów w końcu doczekało się usankcjonowania i konieczności autoryzacji, ale niestety na kulturę i uczciwość niektórych czytelników liczyć nie można...














